W sprawie pogryzienia na śmierć przez psy z Raculi
Mężczyzna miał zbierać puste łuski na strzelnicy, na złom, zrobiono z niego włamywacza: "Rzekomy włamywacz, któremu psy odgryzły uszy to linia obrony pana M. sklecona przez zielonogórską klikę. Poszkodowany to biedny chłopak, którego jedynym „przewinieniem” było wejście na leśny teren strzelnicy. Nie umiał się bronić, więc machina zrobiła z niego złodzieja. Blokując mu drogę do odszkodowania. Oczywiście „łaskawie” M. nie wniósł oskarżenia o włamanie."
wg forum.wyborcza.pl
Komentarze
Prześlij komentarz